01 maja 2014

Kolejne wspomnienia

Długie weekendowanie rozpoczęłam już wczoraj wycieczką szkolną do Wadowic i Oświęcimia. Może ostatnie miejsce nie wzbudza pozytywnych emocji, ale mimo to podróż była wspaniała, radosna, szalona. Wczoraj zdałam sobie sprawę, że będzie brakować mi osób z mojej klasy. To nasze ostatnie dwa miesiące. Ale nie zamierzam się rozczulać. 




Odkąd ścięłam włosy, mam szczotę na głowie. A nie chce mi się ich układać codziennie.

Robienie dzióbków to nie moja specjalność;)
Do Wadowic osobiście chciałabym jeszcze raz pojechać, ale tym razem na dłużej niż godzina.
 

5 komentarzy:

  1. Zazdroszczę wycieczki, później są one o wiele rzadziej, więc okres wyjazdów u mnie minął. :)

    OdpowiedzUsuń

Thanks for your comment.